Badania naukowe

Od blizny pooparzeniowej do nowotworu. Przypadek pokazuje, dlaczego zmiany w starej bliźnie wymagają diagnostyki

Blizny mogą pozostawać stabilne przez wiele lat, nie powodując żadnych problemów zdrowotnych. W rzadkich przypadkach w obrębie wieloletniej blizny, przewlekłej rany albo obszaru utrzymującego się stanu zapalnego może jednak rozwinąć się nowotwór określany jako owrzodzenie Marjolina.

Nie oznacza to, że stara blizna sama w sobie jest niebezpieczna. Większość blizn nigdy nie ulega przemianie nowotworowej. Szczególnej uwagi wymagają natomiast nowe, niegojące się lub postępujące zmiany pojawiające się w bliźnie, która wcześniej przez długi czas była stabilna.

Poniżej przedstawiam tłumaczenie informacji dotyczącej opisu przypadku opublikowanego w 2026 roku, a następnie dodatkowe wyjaśnienia istotne z punktu widzenia terapii blizn.

Od blizny pooparzeniowej do nowotworu: przypadek pokazuje zagrożenie związane z owrzodzeniem Marjolina po wielu dekadach

Publikacja recenzowana naukowo

Owrzodzenie Marjolina jest rzadkim, ale bardzo agresywnym nowotworem skóry, który rozwija się w obrębie wieloletnich blizn pooparzeniowych, przewlekłych ran lub obszarów utrzymującego się stanu zapalnego.

Najczęściej przyjmuje postać raka kolczystokomórkowego skóry, określanego skrótem SCC od angielskiej nazwy squamous cell carcinoma. Zmiana może pozostawać utajona przez dziesięciolecia, zanim zacznie się rozwijać. Gdy do tego dojdzie, może wiązać się ze znacznie większym ryzykiem nawrotu oraz powstawania przerzutów niż typowe nowotwory skóry.

W nowym opisie przypadku lekarze przedstawili historię 72-letniego mężczyzny, który zgłosił się po pomoc z powodu wolno rosnącego i swędzącego guza znajdującego się na grzbietowej powierzchni lewego kciuka.

Zmiana rozpoczęła się jako niewielkie owrzodzenie w centralnej części blizny pooparzeniowej istniejącej od około 30 lat.

Początkowo potraktowano ją jako zwykłe zakażenie blizny i zastosowano maść z antybiotykiem. Rana jednak nie goiła się. Z czasem stopniowo powiększała się i przekształciła w grubą, pokrytą strupem, brodawkowatą masę o wymiarach około 3 × 3 cm.

Badanie histopatologiczne materiału pobranego podczas biopsji wykazało dobrze zróżnicowanego, naciekającego raka kolczystokomórkowego skóry. Ze względu na rozwój nowotworu w obrębie wieloletniej blizny pooparzeniowej zmianę rozpoznano jako owrzodzenie Marjolina.

Badania obrazowe nie wykazały rozprzestrzenienia się nowotworu do głębiej położonych tkanek ani do węzłów chłonnych.

Pacjent przeszedł chirurgiczne usunięcie zmiany z zachowaniem marginesów wolnych od komórek nowotworowych. Następnie wykonano przeszczep skóry. Po roku obserwacji nie stwierdzono nawrotu choroby.

Autorzy raportu podkreślili, że owrzodzenie Marjolina może charakteryzować się wyższym ryzykiem nawrotu miejscowego oraz powstawania przerzutów niż typowy rak kolczystokomórkowy skóry. Dane dotyczące dokładnej częstości nawrotów i przerzutów różnią się między opracowaniami, między innymi ze względu na rzadkość choroby, zróżnicowane grupy pacjentów i różne lokalizacje zmian. Dostępne publikacje są jednak zgodne, że jest to nowotwór wymagający szczególnej czujności i możliwie wczesnego leczenia.

Każda nowa narośl, niegojące się owrzodzenie lub nietypowa zmiana w obrębie starej blizny wymaga konsultacji lekarskiej. W razie podejrzenia procesu nowotworowego konieczne może być pobranie materiału do badania histopatologicznego.

Praca zatytułowana „Marjolin Ulcer in the Hand” została opublikowana 27 maja 2026 roku w czasopiśmie „Skin”. (journal.hep.com.cn)

Czym jest owrzodzenie Marjolina?

Nazwa „owrzodzenie Marjolina” może być nieco myląca. Nie chodzi wyłącznie o zwykłe owrzodzenie ani o jeden charakterystyczny wygląd rany.

Termin ten odnosi się do nowotworu złośliwego skóry rozwijającego się w obrębie:

  • wieloletniej blizny;
  • przewlekłej, niegojącej się rany;
  • przewlekłego owrzodzenia;
  • przetoki;
  • obszaru długotrwałego stanu zapalnego;
  • tkanki poddawanej powtarzającym się urazom i drażnieniu.

Najczęściej rozpoznawanym typem histologicznym jest rak kolczystokomórkowy skóry, ale w pojedynczych przypadkach w obrębie przewlekle zmienionych tkanek mogą rozwinąć się również inne rodzaje nowotworów. (NCBI)

Zmiana jest najbardziej znana jako późne powikłanie głębokich oparzeń, szczególnie takich, które w przeszłości goiły się długo, samoistnie albo z pozostawieniem niestabilnej, łatwo uszkadzającej się blizny.

Nowotwór może ujawnić się wiele lat, a nawet kilka dekad po pierwotnym urazie. Długi odstęp czasu sprawia, że pacjent może nie wiązać nowej zmiany ze starym oparzeniem, wypadkiem lub raną.

Dlaczego nowotwór może rozwinąć się w starej bliźnie?

Dokładny mechanizm przemiany nowotworowej nie został wyjaśniony w pełni. Przyjmuje się jednak, że znaczenie może mieć współdziałanie kilku procesów.

Przewlekły stan zapalny

Długotrwałe zapalenie oznacza stałą obecność mediatorów zapalnych i powtarzające się próby naprawy uszkodzonej tkanki. Komórki wielokrotnie dzielą się, aby odbudowywać powierzchnię rany, a przewlekłe drażnienie może sprzyjać powstawaniu i utrwalaniu nieprawidłowości komórkowych.

Powtarzające się uszkodzenia

Niestabilna blizna może okresowo pękać, ulegać otarciom, maceracji, zakażeniom lub ponownemu otwieraniu. Każdy taki epizod uruchamia kolejną reakcję zapalną i naprawczą.

Zaburzone środowisko tkankowe

Blizna różni się od prawidłowej skóry pod względem unaczynienia, unerwienia, organizacji kolagenu, elastyczności i funkcjonowania macierzy pozakomórkowej. W przewlekle uszkodzonej tkance mogą występować zaburzenia regeneracji oraz lokalnego nadzoru immunologicznego.

Wieloletnia niestabilność rany

Szczególne znaczenie mają miejsca, które przez długi czas nie goją się prawidłowo, okresowo się otwierają albo pozostają objęte przewlekłym stanem zapalnym. Współczesne opracowania wskazują, że przewlekłe zapalenie, włóknienie, niestabilność genetyczna i zaburzenia nadzoru immunologicznego mogą wspólnie tworzyć środowisko sprzyjające rozwojowi nowotworu.

Nie oznacza to jednak, że twarda, mało ruchoma albo bolesna blizna automatycznie staje się nowotworem. Takie cechy bardzo często wynikają z włóknienia, zrostów, zaburzonego ślizgu tkanek, nadwrażliwości lub przeciążenia mechanicznego i nie świadczą same w sobie o przemianie złośliwej.

Owrzodzenie Marjolina nie dotyczy wyłącznie blizn pooparzeniowych

Chociaż najczęściej kojarzy się je ze starymi bliznami po głębokich oparzeniach, może rozwinąć się również w innych przewlekle zmienionych obszarach.

Opisywano je między innymi w obrębie:

  • przewlekłych owrzodzeń żylnych;
  • odleżyn;
  • przewlekłych ran pourazowych;
  • przetok związanych z przewlekłym zapaleniem kości;
  • długo utrzymujących się owrzodzeń;
  • blizn pooperacyjnych;
  • blizn pourazowych;
  • miejsc przewlekłego drażnienia;
  • ran, które wielokrotnie się otwierają;
  • obszarów objętych przewlekłym zakażeniem lub zapaleniem.

Są to jednak sytuacje rzadkie. Sam fakt posiadania blizny pooperacyjnej, blizny po cesarskim cięciu, blizny potrądzikowej czy blizny pourazowej nie oznacza istotnego zagrożenia rozwojem owrzodzenia Marjolina.

Jakie zmiany w starej bliźnie powinny wzbudzić czujność?

Większość blizn zmienia się z upływem czasu. Początkowo mogą być różowe lub czerwone, twarde, napięte, swędzące i wrażliwe. W miarę dojrzewania zwykle bledną, miękną i stają się bardziej stabilne.

Nie każda zmiana wyglądu oznacza więc chorobę.

Konsultacji lekarskiej wymaga jednak szczególnie sytuacja, w której po długim okresie stabilności w bliźnie pojawia się nowa, postępująca lub niegojąca się zmiana.

Objawy alarmowe mogą obejmować:

  • niegojące się owrzodzenie;
  • ponowne otwarcie wcześniej wygojonej blizny;
  • nawracające pękanie skóry w tym samym miejscu;
  • nowy guz, zgrubienie lub narośl;
  • brodawkowatą, kalafiorowatą albo nieregularną masę;
  • stopniowe powiększanie się zmiany;
  • nawracający strup;
  • krwawienie bez wyraźnego urazu;
  • sączenie lub przewlekłą wydzielinę;
  • nieprzyjemny zapach;
  • wyraźne stwardnienie lub naciek wokół rany;
  • zmianę koloru fragmentu blizny;
  • zmianę struktury lub powierzchni blizny;
  • nagłe albo narastające dolegliwości bólowe;
  • nowy, uporczywy świąd lub pieczenie;
  • brak poprawy pomimo leczenia miejscowego;
  • powiększenie okolicznych węzłów chłonnych.

W praktyce klinicznej owrzodzenie Marjolina może mieć różny wygląd. Nie zawsze jest dużą, głęboką i intensywnie krwawiącą raną. Może początkowo przypominać niewielkie uszkodzenie, infekcję, brodawkę, nadmierne rogowacenie albo trudno gojący się strup.

Dlatego kluczowe znaczenie ma nie tylko wygląd zmiany, lecz także jej zachowanie w czasie.

Szczególną czujność powinno wzbudzić ognisko, które:

  • nie goi się;
  • stale powraca;
  • stopniowo rośnie;
  • nie reaguje na typowe leczenie;
  • pojawia się w bliźnie stabilnej przez wiele lat.

Opisane objawy nie są równoznaczne z rozpoznaniem nowotworu. Mogą wynikać również z zakażenia, urazu mechanicznego, reakcji na ciało obce, przewlekłego zapalenia, choroby naczyniowej albo innej dermatozy. Nie powinny być jednak ignorowane. (NCBI)

Czy kosmetolog może rozpoznać owrzodzenie Marjolina?

Kosmetolog ani terapeuta blizn nie rozpoznaje owrzodzenia Marjolina i nie może wykluczyć nowotworu na podstawie oglądania, badania palpacyjnego, termografii, oceny ruchomości tkanek czy odpowiedzi blizny na terapię.

Może natomiast zauważyć zmianę, która odbiega od typowego obrazu blizny i wymaga diagnostyki.

Rolą kosmetologa jest w takiej sytuacji:

  • nie rozpoczynać terapii;
  • przerwać wykonywanie procedur w obrębie zmienionej tkanki;
  • poinformować klienta o potrzebie konsultacji lekarskiej;
  • udokumentować wygląd zmiany, jeżeli klient wyrazi na to zgodę;
  • nie sugerować rozpoznania bez podstaw diagnostycznych;
  • nie uspokajać klienta stwierdzeniem, że zmiana „na pewno jest tylko blizną”;
  • nie podejmować prób leczenia niewyjaśnionej rany metodami kosmetologicznymi.

Należy zachować spokojny sposób komunikacji. Celem nie jest wzbudzanie lęku ani informowanie klienta, że ma nowotwór. Właściwy komunikat może brzmieć:

„W tym fragmencie blizny widoczna jest zmiana, której nie powinnyśmy poddawać zabiegowi bez wcześniejszego wyjaśnienia. Proszę skonsultować ją z dermatologiem lub chirurgiem. Lekarz zdecyduje, czy potrzebne jest dalsze badanie”.

Czy można wykonywać zabiegi na podejrzanej zmianie?

Do czasu uzyskania diagnozy lekarskiej nie należy wykonywać w jej obrębie zabiegów naruszających ciągłość skóry, silnie drażniących tkankę albo wywołujących kontrolowany stan zapalny.

Dotyczy to między innymi:

  • mikronakłuwania;
  • mikropunktury;
  • dermapenu;
  • radiofrekwencji mikroigłowej;
  • laseroterapii;
  • intensywnych peelingów;
  • mechanicznego ścierania;
  • intensywnego masażu;
  • agresywnych technik manualnych;
  • procedur termicznych;
  • prób usuwania strupa;
  • stosowania drażniących preparatów;
  • zabiegów mających pobudzać przebudowę blizny.

Nie należy również obserwować podejrzanej zmiany przez wiele miesięcy w oczekiwaniu, czy „sama się uspokoi”.

Zabieg kosmetologiczny nie może być traktowany jako test diagnostyczny. Brak pogorszenia po zabiegu nie wyklucza nowotworu, podobnie jak chwilowa poprawa wyglądu rany nie potwierdza jej łagodnego charakteru.

Jak rozpoznaje się owrzodzenie Marjolina?

Rozpoznania nie można postawić wyłącznie na podstawie wyglądu.

Podstawowe znaczenie ma konsultacja lekarska oraz badanie histopatologiczne materiału pobranego podczas biopsji. Lekarz może również ocenić okoliczne węzły chłonne i, zależnie od wyglądu oraz zaawansowania zmiany, zlecić badania obrazowe.

Biopsja pozwala określić:

  • czy w tkance znajdują się komórki nowotworowe;
  • jaki jest typ nowotworu;
  • w jakim stopniu komórki są zróżnicowane;
  • czy zmiana ma charakter naciekający;
  • jakie dalsze leczenie może być potrzebne.

W niektórych zmianach konieczne może być pobranie materiału z więcej niż jednego miejsca, ponieważ przewlekła rana nie zawsze ma jednorodną budowę. O sposobie wykonania biopsji decyduje lekarz. (NCBI)

Jak leczy się owrzodzenie Marjolina?

Podstawową metodą leczenia jest najczęściej chirurgiczne usunięcie nowotworu z odpowiednim marginesem zdrowych tkanek.

Zakres zabiegu zależy między innymi od:

  • wielkości zmiany;
  • głębokości naciekania;
  • lokalizacji;
  • zajęcia tkanek głębokich;
  • rodzaju nowotworu;
  • obecności przerzutów;
  • stanu regionalnych węzłów chłonnych;
  • ogólnego stanu pacjenta.

Po usunięciu zmiany ubytek może wymagać zamknięcia szwem, przeszczepem skóry albo płatem tkankowym.

W bardziej zaawansowanych przypadkach może być konieczne leczenie onkologiczne, ocena lub leczenie węzłów chłonnych, radioterapia, leczenie systemowe albo bardziej rozległa operacja.

W opisanym przypadku nowotwór został usunięty z wolnymi marginesami, a ubytek pokryto przeszczepem skóry. Po roku obserwacji nie stwierdzono nawrotu.

Czy każda długo istniejąca blizna jest zagrożeniem?

Nie.

Samo istnienie blizny przez 10, 20, 30 czy 40 lat nie oznacza, że rozwinie się w niej nowotwór.

Większość blizn pozostaje stabilna przez całe życie. Blizna może być twarda, przyrośnięta, nierówna, odbarwiona, nadmiernie pigmentowana, szersza albo mniej elastyczna i nadal pozostawać zmianą łagodną.

Czujność powinna wzbudzić przede wszystkim zmiana dotychczasowego zachowania blizny, zwłaszcza:

  • pojawienie się rany w wcześniej zamkniętej bliźnie;
  • nowa narośl;
  • stopniowy wzrost;
  • nawracające krwawienie;
  • przewlekłe sączenie;
  • niegojący się strup;
  • utrzymujące się owrzodzenie;
  • wyraźna zmiana struktury.

Nie chodzi zatem o to, aby każdą starą bliznę traktować jak potencjalny nowotwór. Chodzi o to, aby nie bagatelizować nowych i nietypowych objawów.

Blizna jest tkanką, którą warto obserwować

W terapii blizn często skupiamy się na:

  • kolorze;
  • elastyczności;
  • przesuwalności;
  • grubości;
  • napięciu;
  • bólu;
  • świądzie;
  • czuciu;
  • zrostach;
  • wpływie blizny na ruch i funkcjonowanie okolicznych tkanek.

Do tej oceny warto dodać także pytanie o stabilność powierzchni blizny.

Podczas wywiadu można zapytać:

  • Czy blizna kiedykolwiek samoistnie się otwiera?
  • Czy tworzą się na niej strupy?
  • Czy pojawia się wydzielina?
  • Czy zdarza się krwawienie?
  • Czy w ostatnim czasie powstało nowe zgrubienie?
  • Czy fragment blizny zaczął się powiększać?
  • Czy zmienił się jej kolor albo powierzchnia?
  • Czy wystąpił nowy ból, świąd lub pieczenie?
  • Czy zmiana była już oceniana przez lekarza?
  • Czy podejmowane wcześniej leczenie przyniosło poprawę?

Takie pytania nie służą diagnozowaniu nowotworu. Są elementem bezpiecznej kwalifikacji do terapii.

Czego nie należy robić?

W przypadku niegojącej się lub zmieniającej się blizny nie należy:

  • zakładać, że jest to wyłącznie infekcja;
  • wielokrotnie stosować antybiotyku bez dalszej diagnostyki;
  • wykonywać kolejnych zabiegów stymulujących;
  • odrywać nawracających strupów;
  • drażnić zmiany preparatami złuszczającymi;
  • próbować mechanicznie usuwać narośli;
  • bagatelizować krwawienia;
  • tłumaczyć każdego zgrubienia „produkcją kolagenu”;
  • obserwować miesiącami postępującej zmiany;
  • zapewniać klienta, że nie ma powodów do niepokoju, jeżeli zmiana nie została zdiagnozowana.

Szczególnie ważny jest brak poprawy po pozornie prawidłowym leczeniu. Jeżeli rana uznana za zakażenie nie goi się albo nadal się powiększa, konieczna jest ponowna ocena rozpoznania.

Właśnie taki przebieg przedstawiono w opisanym przypadku: początkowo zastosowano maść z antybiotykiem, jednak zmiana nadal rosła. Dopiero biopsja pozwoliła ustalić jej rzeczywisty charakter.

Co powinien zrobić pacjent, który zauważy zmianę w starej bliźnie?

Należy skonsultować się z lekarzem, szczególnie dermatologiem, chirurgiem albo lekarzem prowadzącym leczenie przewlekłej rany.

Przed wizytą warto:

  • zanotować, kiedy zmiana została zauważona;
  • określić, czy się powiększa;
  • wykonać zdjęcie pokazujące jej wygląd;
  • sprawdzić, czy występuje krwawienie lub wydzielina;
  • przypomnieć sobie historię pierwotnego urazu;
  • przygotować informacje o dotychczasowym leczeniu;
  • nie odrywać strupa ani nie drażnić rany;
  • nie wykonywać zabiegów kosmetologicznych w tym miejscu.

Pilnej pomocy wymaga między innymi intensywne krwawienie, szybko postępujący stan zapalny, gorączka, silny ból, gwałtowne powiększanie się zmiany albo objawy ciężkiego zakażenia.

Najważniejszy wniosek dla osób pracujących z bliznami

Owrzodzenie Marjolina jest rzadkie. Nie należy zatem wzbudzać w klientach lęku przed każdą starą, twardą lub nierówną blizną.

Jednocześnie nie wolno rozpoczynać terapii w obrębie zmiany, która:

  • nie jest wygojona;
  • okresowo się otwiera;
  • krwawi;
  • sączy;
  • pokrywa się nawracającym strupem;
  • powiększa się;
  • tworzy nową narośl;
  • zmieniła wygląd po wielu latach stabilności;
  • nie została wyjaśniona diagnostycznie.

Kosmetolog nie musi wiedzieć, czym dokładnie jest każda nietypowa zmiana. Musi natomiast rozpoznać moment, w którym kończy się zakres bezpiecznej terapii kosmetologicznej, a zaczyna konieczność diagnostyki medycznej.

 

Owrzodzenie Marjolina jest rzadkim nowotworem rozwijającym się w obrębie przewlekle uszkodzonej, zapalnej albo bliznowatej tkanki. Najczęściej przyjmuje postać raka kolczystokomórkowego skóry i może pojawić się wiele lat po pierwotnym urazie.

Opis 72-letniego pacjenta pokazuje, że niewielkie owrzodzenie w starej bliźnie nie zawsze jest zwykłym zakażeniem. Brak gojenia, stopniowe powiększanie się zmiany i powstanie brodawkowatej masy były sygnałami wymagającymi biopsji.

Najważniejszym przesłaniem nie jest obawa przed każdą blizną, lecz uważna obserwacja jej zachowania.

Jeżeli po latach stabilności pojawia się:

  • niegojąca się rana;
  • krwawienie;
  • sączenie;
  • nawracający strup;
  • nowy guz;
  • narośl;
  • owrzodzenie;
  • wyraźna zmiana struktury,

nie jest to moment na masaż, mikronakłuwanie ani zabieg przebudowujący tkankę.

Najpierw potrzebna jest konsultacja lekarska i wyjaśnienie charakteru zmiany.

Wczesne rozpoznanie może mieć istotne znaczenie dla zakresu leczenia i dalszego rokowania.

Monika Wilk-Głodzik

Kosmetolog, prowadząca zajęcia na wydziale kosmetologii, właścicielka salonu kosmetycznego Neogenesis Clinic w Krakowie. Autorka blogów www.zadbanaipiekna.pl i www.monikawilk.pl Szefowa działu uroda portalu www.kobietawkrakowie.pl

Najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button
error: Content is protected !!
Close